17 grudnia 2024

„Pętla” – widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz

„Pętla” to druga książka Wojciecha Wolnickiego, którą miałem przyjemność czytać. Pisarz znowu porusza trudne tematy, ale tym razem schodzące na inne aspekty. Głównie wiary, miłości i przyjaźni. Tyczą się one głównego bohatera powieści.

Piotr jest głęboko wierzącym katolikiem, który ma wieloletniego przyjaciela oraz miłość życia. Panowie w towarzystwie jeszcze dwójki znajomych co roku wyjeżdżają na męski wypad. Tuż przed ostatnim wyjazdem Piotr dowiaduje się, że jego ukochana ma romans z jego najlepszym przyjacielem. Skutki tej zdrady wykroczą nawet poza… spiralę czasu.

13 grudnia 2024

„Pieśń pustyni” – zemsta nie zawsze wiedzie prostą drogą

„Pieśń pustyni” opowiada o losach Zirry, pustynnej zbierającej bezcenny kruszec dla bogatych. W zamian nie ma nic… Pustynna nienawidzi Dominium, które okupuje jej rodzinne tereny. Sama nie spodziewała się, że będzie musiała udać się do znienawidzonej krainy.

Podczas nieobecności Zirry, Kult Wszechśmierci porywa jej siostrę. Pustynna zmuszona jest do opuszczenia swoich rodzinnych stron i wyruszenia w nieznane. Towarzyszy jej Karamis, który jest poszukiwany przez Dominum. Ta dwójka nie zdaje sobie sprawy z tego, w jak poważne kłopoty wpadną.

6 grudnia 2024

„Pandora” – zbyt dużo tajemnic, zbyt wiele kłamstw

Akcja książki „Pandora” zabiera nas do końcówki XVIII wieku. Osierocona Pandora Blake mieszka razem ze swoim wujem. Jej dom znajduje się w sklepie z antykami, który za życia jej rodziców był bardzo znany. Niestety wuj mocno obniżył opinie poprzez sprzedawanie podróbek.

Pewnego dnia Dora odkrywa, że wuj pozyskał tajemniczy pitos. Wraz z tym naczyniem zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Do odkrycia prawdy trzeba będzie przebić się przez wiele tajemnic oraz kłamstw, które sięgają daleko w przeszłość.

1 grudnia 2024

„Karaibska Odyseja”, czyli niekończąca się przygoda

Od dłuższego czasu przymierzałem się do jakiejś książki Marcina Mortki, który stworzył już wiele dzieł. Wybór padł na „Karaibską Odyseję. Bazyliszek, sztorm i morski kamień”. Lubię pirackie klimaty i w końcu musiałem sięgnąć po te dzieło.

William O'Connor jest „emerytowanym” kapitanem okrętu. Osiadł na lądzie i wiódł dotąd spokojne życie u boku żony Manueli. Choć przy tej kobiecie nie zawsze było tak spokojnie. Ten ład i harmonia kończą się z tajemniczym zniknięciem wybranki Williama oraz z zaokrętowaniem tajemniczego statku. Starego wilka morskiego wezwał zapach oceanu i kolejnej przygody.

27 listopada 2024

„Bazyliszek” – pierwszy kontakt z Mastertonem nie zachwycił

Stephen King i Graham Masterton należą do grona mistrzów grozy. Ja nie mam szczęścia do tych autorów, bo przy pierwszym dziele jednego i drugiego niestety poczułem rozczarowanie. Nawet nie pomogło to, że część akcji książki „Bazyliszek” odbywa się w Krakowie.

Głównym bohaterem dzieła Mastertona jest Nathan Underhill, który jest wybitnym kryptozoologiem. Jego celem jest stworzenie jednego z mitycznych stworzeń – gryfa. Długie badania nie przynoszą skutków, ale profesor i jego żona Grace odkrywają, że nie tylko on jeden próbuje dokonać niemożliwego. Pewien tajemniczy doktor ożywia bazyliszka, a jego obiekt poważnie rani żonę profesora.

20 listopada 2024

„Diuna” – arcydzieło SF przez duże „A”

„Diuna” to klasyka gatunku SF, która mocno wychodzi poza ramy powieści trzymającej się tylko fantastyki. Jest to świetne dzieło Franka Herberta, w którym znajdziemy polityczne intrygi, fanatyzm religijny, a do tego jeszcze terraformację i ekologię. A to wszystko dzieje się na planecie Arrakis.

Władzę nad planetą przejmuje książę Leto Atryda, który otrzymuje Arrakis we władanie na rozkaz Imperatora. Przejmuje on Diunę z rąk Harkonnenów, z którymi od wieków ród Atrydów żyje we wrogich stosunkach. Niestety to przejęcie planety jest pułapką, a wszystko ma doprowadzić do końca rodu Leto. Jest jeszcze syn księcia, który może odmienić losy swojej rodziny i całej planety.

10 listopada 2024

„Katia. Cmentarne Love Story” – czyli o tym można nie tylko na poważnie

Zwykle w książkach temat śmierci jest poruszany na poważnie lub mamy z nim do czynienia w horrorach. A co jeśli napisać o tej tematyce powieść nieco luźniejszą? Tak jest w dziele Anety Jadowskiej: „Katia. Cmentarne Love Story”.

Tytułowa Katia jest nekromantką, która zabezpiecza groby zmarłych. Dla niej to normalka i standardowa procedura. Jednak wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy ktoś wykrada z grobu ciało dziecka. Nekromantka musi odnaleźć sprawcę, a przy okazji poukładać swoje prywatne życie i podjąć kilka ważnych decyzji.

31 października 2024

„Lśnienie”, czyli King wreszcie przekonał mnie do siebie. Prawie

Każdy słyszał o genialnym horrorze „Lśnienie”. Większość zapewne za sprawą filmu, który przez lata urósł do miana kultowego. Nie byłoby go, gdyby nie Stephen King. Jeden z najbardziej znanych pisarzy świata stworzył mistrzowskie dzieło grozy. I wreszcie przekonał mnie do swojej twórczości, choć nie do końca.

Powieść opowiada o rodzinie Torrance'ów, która ma przez zimę opiekować się hotelem Panorama. Pozostawieni sami sobie w olbrzymim budynku i odcięci od świata, zaczynają mieć zwidy i paranoje. Nie są sami. Jedynie pięcioletni Danny zaczyna dostrzegać, w czym tkwi problem, dzięki swoim nadprzyrodzonym umiejętnościom. Ale czy zdoła zapobiec tragedii?

28 października 2024

„Uznanie” – kariera czy rodzina?

„Uznanie” Wojciecha Wolnickiego to przejmująca historia samotnego ojca i nastoletniego syna, który stracił matkę. Porusza i wciąga nawet tych, którzy zwykle „obyczajówki” omijają szerokim łukiem. 

Jan Sikora jest trenerem judo, który trzyma się twardych zasad. Było tak zawsze, nawet po śmierci żony. Nawet taki dramat nie zmienia jego postępowania wobec syna, dla którego zawsze był oschły.

6 października 2024

„Gałęziste” – klimatyczny horror w słowiańskim stylu

Artur Urbanowicz to autor książek grozy, który od dawna znajdował się na mojej liście pisarzy do poznania. Tak się złożyło, że przygodę z jego twórczością zacząłem od „Gałęziste” i nie żałuję tego wyboru. 

Młoda para wyjeżdża w okolice Suwałk w okresie wielkanocnym. Od samego początku nie wszystko układa się im zgodnie z planem. Trafiają do zastępczego noclegu położonego bliżej lasu. Przy każdych wędrówkach towarzyszy im dziwny niepokój. Mają również wrażenie, że drzewa wokół sprawiały im psikusa. A to dopiero początek niepokojących sygnałów.