Po przeczytaniu „Kosiarzy” zastanawiałem się, czy warto sięgnąć po kontynuację tej serii. „Thunderhead” dość szybko przekonał mnie, że jednak Neal Shusterman potrafi pisać ciekawie, a stworzony przez niego świat już nie był taki „cukierkowy”.
Citra i Rowan zostają kosiarzami, choć pełnoprawnym jest tylko dziewczyna. Chłopak jest wyrzutkiem, który działa jako mroczny mściciel. Oboje wiedzą, że Kosodom jest zepsuty i mają swoje pomysły na jego naprawę. Nie wiedzą tylko tego, że na nich czai się coś, co może mieć większy wpływ na przyszłość całego świata i kosiarzy.









