9 lutego 2026

„Dziewczyna z sąsiedztwa” – potwory w ludzkiej postaci

„Dziewczyna z sąsiedztwa” to jedna z najbardziej znanych książek Jacka Ketchuma. Jest to wstrząsający horror, który pokazuje, że potwory mogą być również pośród ludzi.

Rodzice Meg i Susan giną w wypadku samochodowym, a same dziewczynki wychodzą z niego żywe. Trafiają pod opiekę ciotki Ruth, która popada w coraz większe szaleństwo. Szaleństwo, które prowadzi do nieuniknionej tragedii.

Akcja książki „Dziewczyna z sąsiedztwa” dzieje się w spokojnym miasteczku. Do domu Chandlerów pod opiekę trafiają dwie siostry. Starsza Meg i młodsza Susan. Obie przeżyły wypadek samochodowy, ale nie ich rodzice. Teraz ma nimi zaopiekować się ciotka Ruth. Jednak dopiero samo wnętrze domu może ukazać to, co się zaczyna dziać dziwnego z Ruth. Coraz większe szaleństwo i nienawiść zaczyna przelewać na dziewczynki.

Początkowo jest to złość, wybuchy gniewu. Od początku Meg staje się głównym celem ataków, choć na początku są one tylko werbalne, wydają się być niegroźne. Z czasem jednak starsza z sióstr znika. Nie pojawia się już w okolicy. Okazuje się, że ciotka i jej synowie uwięzili ją w piwnicy dawnego schronu. Ruth namawia swoich synów oraz dzieciaki z okolicy do zaczęcia „gry”, w której Meg zaczyna być poddawana różnego rodzaju torturą, cierpieniu i wstydu. Tylko jeden chłopak z sąsiedztwa zaczyna w tym dostrzegać granice, które nigdy nie powinny zostać przekroczone. Czy oprze się złu? A może, tak jak reszta, podąży za nim?

Jack Ketchum stworzył naprawdę przerażający horror. Nie ze względu na wymyślne stwory, duchy, czy nieuchwytnych i niebezpiecznych morderców. Tego tutaj nie ma. W „Dziewczynie z sąsiedztwa” najbardziej przeraża to, że zło zalęgło się pośród nas, teoretycznie normalnych ludzi. Autor w swojej powieści pokazuje, że najstraszniejszy horror może być bliżej, niż nam może się to wydawać. Największych zbrodni może dokonać każdy, nawet ktoś z najbliższego sąsiedztwa.

Przerażające jest jeszcze to, że Ketchum do napisania swojej książki inspirował się prawdziwym wydarzeniem. To, co autor opisał w swojej powieści, zdarzyło się w rzeczywistości. Choć sam pod koniec przyznał, że nie przedstawił w niej najbardziej brutalnych i obrzydliwych rzeczy. Mnie osobiście zastanowiło coś innego. Dlaczego pisarz pomyślał, aby w swojej wersji w roli narratora umieścić młodego chłopca?

„Dziewczyna z sąsiedztwa” to naprawdę wstrząsająca książka. Na początku dostajemy jeszcze pozory normalności, poznajemy bliżej bohaterów powieści. Jednak kiedy akcja staje się już opisem koszmaru, który zdarzył się w piwnicy domu Chandlerów, to wielu czytelników może doznać szoku. Zwłaszcza że widzimy to wszystko, co tam się dzieje oczami dziecka.

Ketchum pewnie chciał podkreślić ten koszmar, ten horror tym, jak można zmanipulować młode osoby i namówić je do czynienia okropnego zła. Choć jeden chłopiec zaczyna dostrzegać, że wszystko idzie zdecydowanie za daleko, to czy ktoś będzie w stanie mu uwierzyć? Czy dziecko jest w stanie przezwyciężyć tak wielkie szaleństwo?

Tę książkę przeczytałem wraz z członkami Klubu Czytelniczego „O co tyle krzyku”. Być może nieco za bardzo była ona nakręcana przez członków, bo spodziewałem się czegoś innego. Może czegoś bardziej krwawego.

Bez wątpienia jest to jedna z najbardziej pokręconych, a wręcz chorych książek, jakie przeczytałem. Zdecydowanie nie jest to pozycja dla osób wrażliwych, bo autor nie miał dużych skrupułów przy opisywaniu brutalnych scen. Nie każdy da radę przez nią przebrnąć, nie każdy będzie w stanie pozytywnie ją ocenić. Ale każdemu, kto ją przeczyta, zostawi coś w pamięci.

Moja ocena: 7,0/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz