„Utonęła” to połączenie literatury pięknej i thrillera. Akcja toczy się w małej miejscowości w Szwecji. Marina to studentka, która chce się oderwać od swojej codzienności. Dla niej to znakomita okazja, aby wreszcie odwiedzić starsza siostrę Stellę. Mieszka ona ze swoim partnerem Gabrielem, który jest pisarzem.
„Utonęła” to debiutancka powieść Therese Bohman, a dla mnie była to pierwsza książka w 2026 roku przeczytana w ramach akcji 12 książek na 12 miesięcy.
Marina chce się uwolnić od codzienności. Właśnie przeżywa trudne chwile, bo rozstała się z chłopakiem. Jest lato, a dla niej to dobry moment na to, aby odpocząć od studiów i wreszcie odwiedzić starszą siostrę. Stella mieszka z Gabrielem na południe od Sztokholmu. Mieszkają w spokojnej miejscowości, w której można się zresetować. I nie tylko…
Niemal od początku między Mariną a Gabrielem dochodzi do wzajemnej fascynacji, zainteresowania. Dość szybko przeradza się to w romans. Sama relacja mężczyzny i Stelli jest trudna, a do tego same siostry do końca nie potrafią się otworzyć przed sobą. To wszystko sprawia, że wiele nieporozumień i niedopowiedzeń prowadzi do tragedii.
Kiedy Marina wraca z wakacji, to Stella umiera. Młodsza z sióstr wraca, aby poznać prawdę i dowiedzieć się, jak i dlaczego jej siostra utonęła. Czy coś z tym wspólnego ma Gabriel? Czy starsza siostra coś ukrywała?
„Utonęła” to krótka, ale bardzo interesująca książka. Mimo zaledwie 176 stron to zawierają one w sobie treść, która wręcz zmusza czytelnika do myślenia i analizowania tego, co się dzieje. Początkowo wydaje się, że jest to bardzo „sielankowa” książka, a w powietrzu czuć, że może dojść do romansu między Mariną i Gabrielem. Jednak nie tylko romans, a masa rozmów bohaterów, które nie są pełne, szczere sprawiają, że trzeba samemu zastanawiać się nad tym, co się tutaj dzieje?
Sam odniosłem wrażenie, że w pewnym momencie ta powieść zmienia się z literatury pięknej w thriller. Wraz z Mariną chcemy poznać prawdę. Co się stało, że Stella utonęła? Co skrywał związek jej i Gabriela? Czy jest coś z nim nie tak? Wraz z szukaniem odpowiedzi na ten pytania jeszcze szybciej poruszamy się po stronach powieści, aż dochodzimy do samego finału. Jest on dość zaskakujący i zastanawiający.
„Utonęła” to książka, która zmusza do myślenia, analizowania i każdy czytelnik pewnie będzie nieco inaczej interpretować zakończenie. Nie jest to łatwa książka, porusza trudne tematy, a zwłaszcza to, jak traktowane są kobiety. Nie chcę mocniej się rozpisywać w tym temacie, bo mogę przypadkowo zdradzić zbyt wiele z fabuły.
Czy jest to książka, którą można polecić? Jak najbardziej! Jednak może to nie być książka dla każdego. Może wydawać się złudne to, że zaledwie 176 stron będzie szybką lekturą. Tak nie jest, bo „Utonęła” zostaje jeszcze w głowie długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Moje ocena: 7,0/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz