29 stycznia 2026

„My. Kronika upadku” – wstrząsający obraz Rosjan

Dmitry Glukhovsky znany jest ze swojej trylogii „Metro”, a głównie kojarzony jest z fantastyką. Już w przeszłości zdarzało mu się tworzyć książki czy scenariusze w innych gatunkach. Jego ostatnim wydanym dziełem jest „My. Kronika upadku”, które pokazuje faktyczny obraz Rosjan.

Rosyjski pisarz od lat jest przeciwnikiem Putina, a teraz dodatkowo skazanym zaoczenie we własnej ojczyźnie. Stworzył książkę, którą stara się pokazać to, co się działa w Rosji od kiedy rządzi nią jeden człowiek i do czego doprowadzono tamtejsze społeczeństwo. Jest to niezwykle przejmujący i szczery przekaz od samego Glukhovsky'ego.

Czym jest „My. Kronika upadku”? Jest to zbiór felietonów napisanych przez Dmitry'ego Glukhovsky'ego od 2012 roku do pierwszego roku wojny z Ukrainą. Rosyjski pisarz jest również dziennikarzem, który pracował w wielu europejskich telewizjach czy współpracował z międzynarodową prasą. Ta książka jest stworzona z jego artykułów oraz komentarzy, które powstały wraz z tym dziełem.

W swoim ostatnim dziele Dmitry Glukhovsky stara się wytłumaczyć wszystkim, co się stało z Rosją? Dlaczego doszła ona do punktu, w którym musiała napaść na Ukrainę? Dla samego autora to też nie jest łatwe zadanie. Trudno jest stworzyć książkę, w której wyciąga się tak trudne wnioski. A one dotyczą jego ojczyzny, rodaków.

Jednak to, co się stało w Rosji i z Rosją nie jest sprawką ostatnich paru lat. To proces, który przeciąga się już ponad ćwierćwiecze. Glukhovsky już w przeszłości miał wiele bardzo trafnych artykułów, a teraz doprawił je świeższym spojrzeniem. W tej książce podsumował on przyczyny pójścia Rosjan swoją drogą i to, co może się z nimi stać w przyszłości.

„My. Kronika upadku” to była książka, która czekała na mojej półce ponad rok na swój czas. Szczerze to nieco bałem się, że będę z tą książką się męczyć. Obawiałem się po prostu, że będę ją zbyt wolno czytać. Byłem w błędzie. Do tej pory czytałem tylko powieści autorstwa Glukhovsky'ego. W przeszłości czytałem też jego zbiory opowiadań, które do końca mi nie podeszły. Bałem się zacząć coś innego spod ręki autora. A jednak nawet w tak poważnym temacie potrafił on napisać treść bardzo zachęcającą do czytania.

Temat Rosjan i spojrzenie na swoich współobywateli, rodaków, to naprawdę udało się Glukhovsky'emu. Stworzył bardzo interesującą książkę, wciągającą, z odważnymi wnioskami. Sam potrafił świetnie wypunktować władzę oraz postawę obywateli. Doceniam to, jak dobrze potrafił przedstawić czytelnikom rosyjskie społeczeństwo i to, dlaczego zachowuje się ono tak, a nie inaczej.

Wstrząsające jest to, że w dzisiejszych czasach może jeszcze gdzieś dochodzić do tak ogromnej manipulacji ze strony władzy. Sama ta książka jest wstrząsająca i nie dalej ona pozytywnego światła na Rosję. Kraj, który przez swoje decyzje będzie jeszcze długo płacić wysoką cenę.

Ta książka jest skierowana dla osób, które chciałyby poznać rzeczywisty obraz Rosjan. Również dla tych, którzy chcieliby poznać przyczyny wojny z Ukrainą. Nie jest to dzieło skierowane do osób, które mają już przesyt tematów związanych z tym, co dzieje się u naszych wschodnich sąsiadów. Można to zrozumieć, bo u nas ciągle żyje się tymi sprawami. Choć nie ma co się dziwić.

Moja ocena: 8,0/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz