13 lipca 2026

„Dom Maynarda”, czyli o (nie)wyczuwalnej grozie

Austin Fletcher to młody weteran wojenny, który wrócił do kraju po wojnie w Wietnamie. Zginął tam jego przyjaciel, który w spadku zostawił mu dom. Chłopak wyrusza do zimowego stanu Maine, aby w nim zamieszkać. Niemal od początku czuje, że coś jest nie do końca w porządku z tym miejscem.

„Dom Maynarda” to horror, który powoli buduje napięcie. Herman Raucher nie uderza w czytelnika typową grozą, ale bawi się psychiką bohatera, co też ma wpływ na czytającego książkę.