28 grudnia 2025

„Dreszcz 3: Permanentne wakacje” – czas rozliczyć wszystkich złoli!

Trzeci piorunujący tom przygód polskiego superbohatera – Dreszcza. Tym razem Rysiek będzie działać nie tylko w Polsce, bo trzeba uratować samego… Ozzy'ego Osbourne'a.

Trzecia część to moment kryzysowy Zwierzchowskiego, konieczność wyjazdu za granicę i czas na rozliczenie się z wszystkimi superzłoczyńcami. I to znowu w rytmie ciężkiego rocka i specyficznym humorze. Tym razem jeszcze ostrzejszym, niż w poprzednich książkach.

Kolejny tom przygód Dreszcza i kolejny raz będę mało obiektywny, bo Jakub Ćwiek znowu idealnie trafił w moje poczucie czarnego humoru. Wydawało się, że nie da się bardziej pojechać po bandzie. A jednak się dało.

Tym razem Rysiek przechodzi kryzys, nie chce już być superbohaterem. Bez Benjamina nie jest już tak samo i powoli Zwierzchowski wraca do dawnych nawyków. Przydałyby się prawdziwe wakacje i nadarza się odpowiednia okazja. Meksykański kartel porywa samego Księcia Ciemności – Ozzy'ego Osbourne'a.

Dreszcz i Alojz wylatują do Ameryki, aby odnaleźć legendę heavy metalu i powstrzymać plany meksykan. Przy okazji dochodzi do konfliktu na tle religijnym, bo… Matka Boska Częstochowska nie może być piękniejsza od Meksykańskiej Matki Boskiej.

Poza wyjazdem zagranicznym nasz superbohater będzie miał okazję rozliczyć się ze złoczyńcami poznanymi we wcześniejszych tomach oraz będzie musiał zmierzyć się z utratą mocy. Czy tylko chwilową?

„Dreszcz 3: Permanentne wakacje” zaczął się inaczej od wcześniejszych części, nawet lekko poniżej przewidywanego poziomu. Jednak z biegiem akcji i wkroczeniem Ryśka do zabawy zaczęła się kolejna jazda bez trzymanki.

Znowu dostajemy specyficzny humor, który nie każdemu przypadnie do gustu. Autor w swojej powieści nie bierze jeńców i nie ma dla niego żadnych świętości.

Kolejny raz świetnie się bawiłem, mocno uśmiałem i trzeci raz po zakończeniu chciałbym jeszcze więcej.

W tym wszystkim nie zabrakło kolejnych fragmentów piosenek, ciężkiego brzmienia i piorunów. Kolejna przednia zabawa dla fanów serii i osób z nietypowym poczuciem humoru.

Niestety na ten moment nie zanosi się na to, aby Jakub Ćwiek napisał kolejny tom. Może w dalszej przyszłości.

Moja ocena: 10/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz